briard

legenda o brutusie

Na dworze Karola V Mądrego często odbywały się turnieje strzeleckie. Podczas jednego z nich młody rycerz o imieniu d’Aubrey de Montargis pokonał najlepszego łucznika królestwa Macaire’a. Poniżony na oczach całego dworu Macaire, próbował ratować swoją pozycję wyzywając d’Aubreya na kolejne pojedynki. Za każdym razem jednak przegrywał i coraz goręcej chciał pomścić swoje upokorzenia. Zdesperowany, postanowił w końcu skrycie zabić rywala. Było to o tyle trudne, że rycerza strzegł stale duży, płowy owczarek Brutus, którego d’Aubrey uratował przed utopieniem jeszcze jako ślepe szczenię i troskliwie wychował na najwierniejszego przyjaciela. Pewnego dnia, podczas polowania w lesie Bondy, niedaleko Clichy, Macaire wykorzystał moment, gdy Brutus pobiegł za ustrzeloną wiewiórką i zamordował d’Aubreya. Rycerz już nie żył, kiedy jego pies wrócił ze zdobyczą. W pobliżu nie było nikogo, ale wrażliwy nos Brutusa wyczuł w powietrzu obcy zapach i dobrze go zapamiętał. Ten trop zaprowadził psa na dwór królewski. Następnego dnia, gdy składano hołd zabitemu rycerzowi, Brutus nagle rzucił się do gardła jednemu z uczestników uroczystości - Macaire’owi. Zabity łucznik d'Aubrey cieszył się dużą sympatią króla, dzięki temu atak jego psa na Macaire'a został zauważony i odpowiednio zinterpretowany. Na skutek interwencji królewskiej biskup de Nemours z  opactwa Clichy wyraził zgodę na jedyne w swoim rodzaju ordalia.

W ówczesnym czasie, aby dowieść winy lub uniewinnić oskarżonego organizowano jego pojedynek z oskarżycielem. Wierzono, że w takich pojedynkach, zwanych Sądami Bożymi ( z łaciny: ordalia ) Bóg przyznaje zwycięstwo, temu kto ma rację w sporze. 16 lipca 1371 r. po raz pierwszy odbyły się ordalia, w których oskarżycielem był... pies! Do tej walki stanął ubrany w kolczugę, uzbrojony w pałkę i chroniony tarczą Macaire oraz pies o imieniu Brutus. Miejscem pojedynku była arena wzniesiona na wyspie Notre Dame na rzece Sekwanie. Walka nie trwała długo. Brutus ponownie sięgnął gardła skrytobójcy, a ten konając wyznał swoją zbrodnię. Inna wersja legendy mówi, że Brutus tylko powalił przeciwnika, czym zmusił go do przyznania się do winy. Reszta zaś należała do królewskiego kata. Tak czy inaczej, pies wskazał zabójcę i  pokonał go w walce. Karol V był tak wzruszony miłością psa do swego pana, że postawił mu lesie Bondy pomnik, na którym wyryto napisaną po łacinie przestrogę:

"Wy, śmiertelnicy, jesteście ślepi,
gwałcąc najświętsze uczucia,
gdy nawet nieme zwierzę was poucza aby być wdzięcznym.
Niechże więc nawet cień wasz drży ze strachu,
gdyby was naszła chęć czynienia zła!"

Pozostałością tych wydarzeń jest wspomniany napis wyryty na kamieniu w  lesie Bondy oraz zapis w księgach opactwa Clichy o zgodzie na Sąd Boży z udziałem psa. Skłania to do zastanowienia nad nazwą rasy - berger de Brie ( owczarek z Brie ), która fonetycznie brzmi niezwykle podobnie do wyrażenia berger d’Aubrey ( owczarek d’Aubreya ). Która jest właściwa? Historia rasy nie jest do końca poznana i pewnie nigdy się tego nie dowiemy.

Potomkowie Brutusa ponownie stanęli na arenie dopiero pięć wieków później. Tym razem zaprezentowali się na ringu wystawowym pierwszej wystawy psów w Paryżu i znowu zatriumfowali!

źródła

Treść legendy opracowana wg tekstu Adama Janowskiego opublikowanego w czasopiśmie "Mój Pies" oraz książki "Briard" Ewy D. Sobolty.


Copyright © 2000-2013 by Briardy w Polsce. Wszelkie prawa zastrzeżone!